Poprzednie etui z szarą sową zrobiłam dla pani Basi.
Spodobało się jej córce, więc poprosiła o kolejne dla siebie ... miało być szare, koniecznie z sową ...
I jak zwykle niespodzianka ...
W tygodniu wymieniłyśmy kilka maili z Anuszką , która prowadzi bloga Tulaj tulaj.
I tak od włóczek, do szydełka, od bawełny do ........Wilka.
Umówiłyśmy się na wymianę.
Do Ani poleciały moje dziergadła, ale są jeszcze na poczcie, Ania odbierze je w poniedziałek.
Niestety głowy nie mam ;)
Nie zrobiłam zdjecia.
Od Ani przyleciał Wilk.
I tak oto mam nowego mieszkańca Leśnej ulicy .....
Ta dam przedstawiam Makarego mieszkańca domu mego ... ;)
Truskawkami cieszymy się już od tygodnia ... najpyszniejsze na świecie ma pewna Pani
i nareszcie mogłam nacieszyć się prawdziwym słodkim ich smakiem :)
Czereśnie lubię na równi z truskawkami ... dziś kiedy szydełkowałam na podwórku,
sąsiad zza płotu podarował nam cały koszyk przecudnych, smacznych owoców ... mniam
Najbardziej lubię same owoce, bez dodatków, są fantastyczne !!
************
Najnowsza piosenka Editors ... płyta już 1 lipca :)
Ciężki tydzień mam przed sobą, sama w biurze, obowiązków milion,
stres ogromny .... mam nadzieję,że jakoś to przeżyję ;)