Przeglądając zdjęcia, które gromadzą się u mnie w dość znacznej liczbie
natknęłam się na zieloną chustę.
Pamiętacie czapkę w szmaragdowej zieleni z kokardą ?
To właśnie do niej dorabiałam chustę.
Nie jest to cudo w stylu gail.
Podziwiam szczerze te majstersztyki, ale sama jakoś nie pokusiłam się jeszcze o ażury.
Do tej czapki bardziej pasowała prosta i taką właśnie zrobiłam.
Chustę w moim bardzo surowym i nieskomplikowanym stylu.
Taka Ochusta ;))
Kolor ma za to wyjątkowy.
Szmaragdowa zieleń - uwielbiam go.
No i zieleń jak najbardziej na czasie.
Widziałam już pierwsze listeczki.
Wiosna delikatnie puka do drzwi.
Słońce świeci i grzeje, ale wiatr jeszcze zimny więc taka chusta w sam raz i na wiosnę.
Następnym razem pokażę coś .... szarego ;))
Długo się robiło, ale z największą przyjemnością.
Wczoraj skończyłam i jutro zdjęcia zrobię wreszcie.
Nowy pokrowiec na krzesło dla Matyldy dzierga się ...
i kilka pomysłów w głowie kiełkuje ... wiosna to na pewno, wiosna ;)
**********
Tymczasem coś do posłuchania wieczorem ...
ta płyta Waglewskich bardzo mi przypomina utwory Nicka Cavea
lubię słuchać takiej muzyki ...