Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koc. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koc. Pokaż wszystkie posty

środa, 10 sierpnia 2016

Kocyk z czerwonym sercem ♥


Dziś pokażę kocyk, który robiłam w ubiegłym roku w grudniu.
Znalazłam dziś folder ze zdjęciami, przy okazji porządków na komputerze ;)
Nabrał "mocy urzędowej "...

Na specjalne zamówienie dla maleńkiej Poli .
Potem powstał jeszcze jeden dla małej Kosi i jak się okazało ma właściwości magiczne.....
Malutka spała pod nim cztery godziny bez przerwy !!
Co jak wiem mamy sobie bardzo cenią :)









************
❤


Dziękuję za odwiedziny i pozostawione miłe słowa :)
 Pozdrawiam serdecznie :)



niedziela, 22 marca 2015

Szary pled .... na wiosnę , długo dziergany :)


Dawno mnie tu nie było ....

Witam serdecznie po przerwie.

Brakuje mi tego wirtualnego świata, ale do Was zaglądam i w miarę możliwości skreślam kilka słów :)

Jak to się mówi szewc bez butów chodzi ...nie inaczej jest u mnie robię pledy i jakoś do tej pory ani jeden u mnie nie zamieszkał ;)

Teraz się to zmieni.
Pierwszy dostała Matylda.



Na początku to tylko cały koszyk motków.


 
Zaczęłam go robić w cudnych okolicznościach.
Miejsce magiczne, pełne niezwykłych cudów ....Park Güell






Jeszcze ciut udało mi zrobić na wakacjach.




Potem już po kawałku, oczko za oczkiem, w przerwach pomiędzy czapkami, kominami ...





Przyszedł czas, że mogłam się okryć robótką .... i przybył nam w domu "kontroler jakości " ;)))
Adoptowaliśmy kociaka .... Nocna Furia się zwie vel Szczerbatek ....
 



 


Po wielu, wielu dniach dziergania udało mi skończyć - na dzień przed urodzinami Matyldy :)

Tak wygląda u niej w pokoju ...





Obdarowana chyba zadowolona ;))








 Kot też ;)))

Włóczka na mój osobisty pled i pled dla Marceliny czeka już ... więc może w ciągu roku uda mi się wreszcie zrobić coś dla nas ....

Na razie składam oczka w brązie, więc będzie coś w kolorze innym niż szary, bo nasze pledy jak się łatwo domyślić będą szare :)


************

Tytuł piosenki jakby w temacie troszeczkę ...;))



Przyszła wreszcie długo oczekiwana więc życzę wszystkim ....



niedziela, 8 czerwca 2014

Pled i poduszka .... projekt długo dziergany


Lubię takie wyzwania.
Lubie robić coś po raz pierwszy, choć zazwyczaj wiąże się to z pruciem i małą loterią ....
jak wyjdzie, czy spełni oczekiwania ?

Tak całkiem nie było to po raz pierwszy, bo robiłam już kocyki, ale nie takich rozmiarów.
Ten miał być nieco większy, na łóżko 140 x 200 cm.
Całość dziergania zajęła mi kilka tygodni.
Właściwie czas ciężko określić, bo nie dziergałam bez przerwy i nie mierzyłam czasu ...
Najfajniejsze było to, że w miarę rozrastania się robótki mogłam się nią nakryć ;))

Dla dziewczynki komplet w kolorze ecru.
Pled i poduszka.





Na początku to tylko cała masa kłębuszków ...






Lubię dziergać popijając kawę ....




I tak powolutku, oczko za oczkiem, w domu i w plenerze .... powstawał pled a potem poduszka.
Kiedy zaczynałam kwitły bzy ... a kończyłam już kiedy pojawiły się truskawki ...






Do kompletu jeszcze serduszka dla ozdobienia pokoiku :)




Przede mną kolejne kocyki, więc będę teraz monotematyczna,
ale staram się aby mimo wszystko różniły się troszkę od siebie, więc nie powinno być nudno :)

***********

Pogoda letnia, więc taka piosenka nowa z latem mi się kojarząca .... 


Pięknej niedzieli i wspaniałego tygodnia Wam życzę :)




środa, 19 marca 2014

Kocyk dla maleństwa ... sercem dziergany :)


Odkąd wiedziałam, że przyjdzie na świat w głowie rodził mi się pomysł.
Czekałam i kiedy już pojawił się na świecie - mój bratanek Filip, zaczęłam działać.
Trwa troszkę czasu wydzierganie kocyka.
Wreszcie się udało.



Włóczka milutka, mięciutka, bawełniana ... i tak od kłębuszka ...



Po niteczce, na druciku jest :)




Bardzo pięknie poprosiłam moje kochane przyjaciółki,
 które cuda haftują i szatki do chrztu szyją piękne.
Oczywiście polecam serdecznie Haftnuta.
Imię mi pięknie wyhaftowały.
I doszyłam na maszynie aplikację.

I tak oto nasz Filip otrzyma kocyk ze swoim imieniem i serduszkami.



Kiedy uda nam się zrobić zdjęcia maleństwa owiniętego w kocyk nie omieszkam się pochwalić ...

Za to dziś podzielę się z Wami innym szczęściem ...

Listonosz dziś przyniósł mi cudo, cudeńko, marzenia się spełniają - naprawdę !!
Podziwiałam, oczy cieszyłam, marzyłam by kiedyś móc dotknąć ... 
Anett to wyjątkowy człowiek o sercu ogromnym,wrażliwości i talencie wspaniałym ... Anioł rzec by można ... dała mi tyle radości :)


Opakowany cudnie ... pierścionek moich marzeń ...



Idę spać szczęśliwa bardzo :)
I cóż innego nucić dziś ...



Pięknej końcówki tygodnia życzę Wam :)


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...