Jedna robiona wczesną wiosną, druga wczesną jesienią.
Obie z tej samej włóczki - pięknej, perłowoszarej, delikatnej, ciepłej i miłej.
Obie dla wyjątkowych osób.
Bardzo przyjemnie jest dziergać takie czapeczki.
Dodałam im kropelkę błękitu.
W przypadku pierwszej wiedziałam, że takie połączenie najbardziej przypadnie do gustu Did.
W przypadku drugiej - kolory Jagoda wybrała sama.
Różnią się delikatnie wzorem.
Podobne a jednak różne :)
Następne czapeczki będą w zupełnie innych kolorach ;)
******************
Na wieczór kilka miłych dźwięków.
Pasują mi do mojego - naszego weekendu.
Co to miłe spotkania ze sobą przyniósł i wrażeń niezwykłych moc .... ale o tym pewnie innym razem :)
Co prawda Paryż to nie był tylko Warszawa, ale było intensywnie i wesoło ;))
Dla tych co czekają na zdjęcia z Barcelony ... zapraszam dzień pierwszy na blogu Little Mi Photos
Dla tych co czekają na zdjęcia z Barcelony ... zapraszam dzień pierwszy na blogu Little Mi Photos
Pięknej reszty tygodnia życzę i do miłego :)
















