Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szycie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szycie. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 20 września 2016

Dwukolorowy dziergany kocyk dla Zosi .... i coś o szyciu


Kocyków zrobiłam już wiele, niezmiennie podoba Wam się właśnie to zestawienie wzorów.
Ale tym razem jest on nieco inny przez połączenie kolorów.

Jasno szary i musztardowo - ciepło żółty.

Dla maleńkiej Zosi taki oto kocyk.












Jak widzicie przy personalizacji kocyka przydaje się umiejętność szycia na maszynie.
Specjalistą od szycia nie jestem, ale podstawy są mi znane.

Dla kogoś , kto umie niewiele lub zupełnie nie potrafi obsługiwać maszyny,
wydawnictwo Egmont przygotowało książkę "Szkoła Szycia", której autorką jest Shea Henderson.


W książce znajdziecie dokładny opis maszyn do szycia , przyborów, materiałów...
to taki prosty i przystępny kurs szycia dla początkujących.




Oprócz szkoły szycia 12 projektów opisanych dokładnie jak je wykonać,

Sama chętnie z niej skorzystam kiedy będę chciała uszyć poduszkę czy wszyć zamek :)

Dlatego z czystym sumieniem polecam serdecznie !!

 ************
Nowe dźwięki z Lp3 ....


Zrobiło się chłodniej, ale taka to kolej rzeczy ...   zaczyna się najlepszy czas dla dzianiny :)

I oczywiście te dary jesieni ... czas na pyszne ciasto ze śliwkami ...

 

Pozdrawiam serdecznie i mimo chłodu dobrych dni życzę !!

 

piątek, 23 sierpnia 2013

Pastelowy zawrót głowy ... etui i biblioteczna szafka


Pracowity tydzień za mną.
Co piątkowe łapanie oddechu przy LP3 właśnie zakończone.
Mała chwila, aby napisać kilka słów.

Popularność pastelowych kolorów nie maleje.
I mnie serce skradły te delikatne barwy.

Miałam okazję wytworzyć kilka etui gdzie pastele "grają pierwsze skrzypce".

Pierwsze na okulary dla kogoś wyjątkowego ...









Ciut mniejsze na telefon ...


I na specjalne zamówienie dla Asi, która u siebie na blogu zorganizowała fajny, wakacyjny konkurs.
Można wygrać super nagrody.
Zapraszam serdecznie w jej imieniu.






***********

A jeśli chodzi o biblioteczną szafkę z tytułu posta ...
Marzyła mi się taka szafeczka od dawna.
Najbardziej chciałam taką z biblioteki, ale niestety nie udało mi sie takowej zdobyć.
Ale ucieszyłam się niezmiernie, kiedy w ubiegłym roku trafiłam na szafkę 
z małymi szufladkami w TKMaxx.
Nareszcie miałam miejsce na moje szpargały.




Kiedy wróciliśmy z wakacji okazało się, 
że na moją szafeczkę naostrzyły sobie ząbki jakieś robaczki drewnolubne.
W tygodniu stoczyłam z nimi walkę - mam nadzieję że wygrałam ;)
Nie chciałabym jej stracić, bo uwielbiam ten niewielki mebelek.
A tak mi służy przy pracy ...



************

I jedna piosenka - dwa wykonania ... :)
Tak na wesoło na udany wieczór piątkowy :)




a tutaj w wykonaniu Biffy Clyro 






niedziela, 7 lipca 2013

Dresowy, szary pled plażowo - piknikowy


Wspomniałam ostatnio, że spodobało mi się szycie.
Kiedyś za nastoletnich czasów, zdarzało mi się nawet często.
Podkradałyśmy naszym Mamom prześcieradła i szyłyśmy spódnice i inne cuda, 
potem w ruch szły barwniki do tkanin i robiłyśmy kreacje, których brak był w sklepach ;))
Teraz oferta jest ogromna, ale sentyment do szycia pozostał.
Już od dawna "chodził" za mną nowy pled,
taki co to na piknik czy wycieczkę do lasu można zabrać i na plaży wygodnie się ułożyć.
Oczywiście jak to u mnie bywa wizję takowego od dawna miałam w głowie.
Gorzej z czasem i mobilizacją sił.
Ale wreszcie się udało.




Zakupiłam dresową dzianinę i bawełnę w kropeczki
( wahałam się między błękitem a szarością, no cóż szarość wygrała ;)).
Od rana w sobotę zabrałam się do pracy.
Trochę godzin trwało fastrygowanie, bo to duża powierzchnia,
dzianina się lekko poddaje, więc nie byłoby szans przepikować bez fastrygi.




Potem szycie .
Umyśliłam sobie, że skoro to taki wymarzony i zrobiony z wkładem emocjonalnym, musi serce swoje mieć ;)
Ma aż trzy.
Szwy nierówne, brzegi poszarpane - tak po mojemu ;)
Niedoskonale i nierówno ... tak jak lubię najbardziej.




No i kieszonka, na różności.
Z lekką typografią ;)






Makaremu też odpowiada ;))


Po sezonie może służyć jako narzuta na łóżko.
 
**********
Tak oto niedziela dobiega końca, przede mną jeszcze droga na lotnisko i radości moc ...
Marce dziś poleciła mi taką piosenkę ... coś w sobie ma ...



 Pozdrawiam serdecznie Was wszystkich i życzę




niedziela, 30 czerwca 2013

Szara, dresowa, maxi spódnica na lato ...




Uwielbiam dzianinę dresową w każdej postaci.
Melanż szarości - idealny :)
Ostatnio zakupiłam dresowe spodnie - takie co to do trampek i szpilek pasują,w kolorze grafitu.
Wygodne niesamowicie.
Sukienkę z dresowej dzianiny mam - bardzo lubię.
Z latem, wakacjami nieodzownie długie spódnice mi się kojarzą.
Marzyła mi się taka - dresowa, lekka, do ziemi.
Zakupiłam więc dzianinę, gumę, uruchomiłam starą znajomość z maszyną do szycia, pomocna była moja Mamusia i ta dam ...
Oto co wyszło ...






Pasuje do wszelkiego rodzaju obuwia, boso - w sumie na wakacjach też będzie można pośmigać ;)
Uszyłam dwie, druga ciemno szara dla Marce.
Chyba będę musiała jeszcze jedną uszyć, bo do mojej "przykleiła się" dziś Matylda ;)

 ***********

Przeżyłam ostatnie dwa tygodnie ... ciężko było.
Koniec tygodnia przyniósł niespodziewaną wiadomość, że moja pełnia szczęścia przesunie się o tydzień. 
Ale przyniósł też niespodziankę, która uśmiech mój wywołuje ilekroć spojrzę na te kolorowe paciorki ...
A Aniołem moim jest Dominika, co serce ma ogromne i talent niesamowity,
co sprawia, że srebro i kamyki - Dominika zamienia w prawdziwe cudeńka.
Jeśli ktoś jeszcze nie zna jej bloga, gdzie pokazuje te śliczności - serdecznie zapraszam 


 Dominiko jeszcze raz dziękuję ♥





 *************

Myślę, że piosenka Mariusza Lubomskiego idealna na lato ....



I stało się ... wakacje mamy :)
Przez dzieci wytęsknione ... dorosłych to słowo cieszy chyba równie mocno.
Zakończenia roku już za nami,
młodsza M. zakończyła edukację podstawową, starsza M. pierwszą klasę średniej szkoły.
Jest dobrze, rzekłabym nawet, że bardzo :)
 

****************

Dziękuję serdecznie za odwiedziny i życzę Wam ...




sobota, 17 listopada 2012

Szara kopertówka z filcu



Kiedyś już wspominałam, że u mnie często  powstają rzeczy z potrzeby chwili.
Nie inaczej było i tym razem.


We wrześniu, kiedy to odbywało się wesele mojej kuzynki potrzebna mi była torebka na wieczór.
Błyskotek nie lubię, nic odpowiedniego nie znalazłam w sklepach, więc trzeba było zadziałać ;)
I tak oto powstała szara kopertówka z filcu.
Prosta z delikatną ozdobą.




Sprawdziła się idealnie, nie tylko tego wieczoru ...
Ach jak ja ten filc lubię ;)


*************************


Sobotni wieczór ....
Cały tydzień minął nie wiadomo kiedy, praca, obowiązki, dzierganie ....
Dziś też dziergająco, ale teraz już odpoczynek ...


A, że wieczór jest to takie nastrojowe światełko z mojego ulubionego szarego lampioniku z motylkiem ze szkła ....




I świeżo wyjęta bułeczka z pieca, do herbatki .... ach jaki one niosą zapach po domu ......



Zmykam obejrzeć jeden z moich ulubionych filmów " Szósty zmysł " :)

****************
Dawno nie słuchana, przypomniana mi dziś przez mojego P. piosenka - bardzo lubię ...



Spokojnego, cudownego weekendu życzę Wam wszystkim :)
Pozdrawiam cieplutko :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...