Pamiętacie kocyk, który robiłam dla Filipa ?
Szary z warkoczami.
Kiedy moja siostra cioteczna zobaczyła go na "żywo"
zapragnęła takiego dla swojego malutkiego synka Stasia.
Wybrała kolor błękitny.
Znaleźć odpowiednią włóczkę w takim kolorze i jakości wcale nie było łatwo ...
pan w sklepie z włóczką chyba miał mnie już dosyć ;)))
Ale udało się wróciłam do domu z siatką pełną chłodno błękitnych kłębuszków.
Uwielbiam takie dedykowane dzierganie.
Troszkę to potrwało.
Dziś moja siostra wraz ze Stasiem odebrali kocyk.
Staś popatrzył swoimi cudnymi, błękitnymi, wielkimi oczkami,
uśmiechnął się i sprawdził organoleptycznie ;)
Mama uśmiechała się też - znaczy, że zamówienie spełniło oczekiwania.
I to największa radość dla mnie !!!
Oto kocyk w kolorze blue.
Jeans jako dodatek do kocyka sprawdził się wyśmienicie.
Kocyk powstawał przy dźwiękach najnowszej płyty Damona Albarna - uwielbiam !!
Teraz przede mną większe zadanie, gabaryty ma spore.
Potrwa to troszkę zanim się uporam ;)
**********
Zostawiam Was w ten sobotni wieczór z muzyką przy której dziergałam kocyk,
a ja dziś jeszcze troszkę drutami postukam ;))
Słonecznych dni wolnych Wam życzę i udanego tygodnia :)













