Powolutku nadrabiam robótkowe zaległości.
Zamówienie na girlandę do nowego pokoju Stasia dostałam już dawno.
Ale dopiero w tym tygodniu udało mi się je zrealizować .
Ozdoba miała być w morskich klimatach.
Ja oczywiście zostałabym przy bieli, błękicie i szarości ...
Mamusia Stasia wybrała tradycyjne kolory marynarskie : granat i biel z kropelką czerwieni i błękitu.
Do tej pory robiłam trójkąty kilku kolorowe, ażurkowe.
Teraz postanowiłam zrobić girlandę ciut inaczej.
Podstawą są duże zwarte trójkąty w granacie i bieli.
Trzy gładkie ozdobiłam symbolami, które zawsze kojarzą mi się z marynarskimi klimatami.
Koło ratunkowe, kotwica i koło sterowe.
Girlanda już niedługo zawiśnie w pokoiku Małego Marynarza.
A ja tymczasem pokażę co mi wyszło ...
Morza szum ... tak mi przy tym wpisie przypomniał się nasz pobyt nad morzem.
Niespiesznie, leniwie, słonecznie ... w delikatnych kolorach szarości i błękitu ...
kilka pamiątek znalezionych nad brzegiem ... ech pięknie było
***************
Przed wakacjami słuchałyśmy na żywo Meli i dziś jej nowa piosenka ...
jeszcze wakacje, jeszcze leniwie słoneczny czas przed nami ...
życzę więc ...






























