Jak wszystkim wiadomo kolor szary uwielbiam.
Ale oprócz niego mam słabość do kilku innych, a szczególnie do szmaragdowej, butelkowej zieleni.
Moja Mamusia miała kiedyś dawno cudną sukienkę w tym kolorze i zamszowe kozaki.
I od tej pory bardzo lubię ten kolor, od czasu do czasu się u mnie zjawia.
Tym razem z wyjątkowej okazji.
Czapeczkę zamówiła wyjątkowa osoba w wyjątkowym dla niej czasie.
Tym bardziej mi miło, że czapeczką ode mnie można sobie sprawić ciut przyjemności :)
Fason nie nowy, ale tego koloru jeszcze u mnie nie było ...
Mam do niej zrobić chustę, ale to później więc na razie pokazuję tylko czapkę.
Mam do niej zrobić chustę, ale to później więc na razie pokazuję tylko czapkę.
Mamy już grudzień więc czas odliczania dni do Bożego Narodzenia rozpoczęty.
Choć moje dziewczynki to właściwie prawie dorosłe pannice, bardzo się ucieszyły na taki widok w kuchni :)
Zdążyłam w ostatniej chwili ....
I to by było na tyle, bardzo późna pora już.
Na sen piękna piosenka ...
Pięknej reszty tygodnia dla Was i szczodrego Mikołaja ;)))







